27.02.2019

Peugeot 308 SW 2.0 HDi GT Line. Full LED

Peugeot 308 SW 2.0 HDi 150 koni, GT Line. Euro 6 z AdBlue. Rocznik 2015 z przebiegiem 50 tys km.
Był wystawiony na sprzedaż u dealera Peugeota. Auto miało jednego właściciela. Całkowicie bezwypadkowe, niemalowane.
Wyposażone w... Full LED reflektory, aktywny tempomat, system rozpoznawania znaków drogowych, nawigacja, asystent parkowania, czujnik martwych stref w lusterkach. Fotele podgrzewane z masażerem. Panorama dach... Auto w cenie dostało pełen serwis. Nowe opony letnie Michelin. 12 m-cy gwarancji. Od teraz  będzie jeździło u nas w kraju.




20.12.2018

Nie dajmy się nabierać przy zakupie aut.


Auto z Niemiec – hasło klucz. Tamtejsza kultura motoryzacyjna stoi na wyższym poziomie, więc pojazdy zza Odry są w dobrym stanie, nic w nich nie puka ani nie stuka... Brzmi kusząco, prawda? Jeśli jednak nie ufacie handlarzom, nie znacie się na samochodach ani nie mówicie po niemiecku – a mimo to chcecie posmakować ziemi obiecanej – możecie skorzystać z oferty firm organizujących wyjazdy po auta.
Link do artykułu.



10 najczęstszych przekrętów. Szukasz używanego? Uważaj – szukają jelenia!
https://www.auto-swiat.pl/porady/kupno-i-sprzedaz/10-najczestszych-przekretow-szukasz-uzywanego-uwazaj-szukaja-jelenia/ctfgy9q


Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie...
Ile razy słyszeliśmy te słowa na giełdzie? Ile razy spotykaliśmy je w ogłoszeniach? Takim zapewnieniom lepiej nie wierzyć. Skończyły się samochody od "dziadka z Niemiec". Dzisiaj na kupujących auta z drugiej ręki czyha wiele niebezpieczeństw, a nieuwaga może drogo kosztować. Niestety, Polacy lubią być nabijani w butelkę.




14.11.2018

Polscy kierowcy nie potrafią korzystać ze świateł?

https://motoryzacja.interia.pl/samochody-uzywane/porady/news-polscy-kierowcy-nie-potrafia-korzystac-ze-swiatel,nId,2658831?fbclid=IwAR3ViIqhcLyLAzRQpmndoH9OODB5KfbKGf4Q9KpvuXTMIkv4aeNzFAq90C0
Kierowcy w Polsce zawsze mieli problemy z właściwym używaniem oświetlenia w aucie, ale wprowadzenie świateł do jazdy dziennej znacznie zwiększyło ilość aut na drogach, których kierowcy popełniają błędy.
Wydaje się, że używanie świateł w samochodzie nie jest szczególnie skomplikowane. Każdy kierowca wie jak je włączyć, a zasady kiedy jakich używać są jasno określone i banalnie proste. Dlaczego więc wystarczy kilka minut jazdy, aby spotkać kierującego, któremu zasady te są obce? Szczególnie rzuca się to w oczy obecnie, w warunkach jesienno-zimowych. Oto lista błędów, które polscy kierowcy popełniają nagminnie. 


Światła do jazdy dziennej - kiedy (nie)wolno ich używać? 
Obowiązek jazdy przez całą dobę z włączonymi światłami mijania nie rozwiązał problemów związanych z prawidłowym wykorzystaniem oświetlenia w aucie. Pogłębiła go wręcz możliwość korzystania ze świateł do jazdy dziennej i popularyzacja samochodów wyposażonych w to rozwiązanie (obowiązkowo jest stosowane w autach od 2011 roku). 
Powszechnym błędem jest zapominanie o tym w jakich warunkach można z nich korzystać. A można korzystać wyłącznie w dzień i przy korzystnych warunkach atmosferycznych. Niestety nagminna jest jazda tylko ze światłami do jazdy dziennej w deszczu lub podczas mgły. To poważny błąd, ponieważ nie są włączone wtedy światła tylne, przez co auto staje się niewidoczne na przykład podczas gęstych opadów. Pamiętajcie też, że kiedy deszcz przestanie padać, nawierzchnia nadal jest mokra i za autem tworzy się mgiełka - wtedy też musimy włączyć światła mijania!

12.11.2018

Peugeot 508 wersja GT z PL salonu.

Peugeot 508 SW wersja GT 2.2 HDi diesel 204 konie. Rocznik 2012, przebieg 153 tys.km. Auto z PL salonu, sprzedany przez dealera Peugeota z gwarancją na auto.
Wyposażenie to bi-ksenon, tempomat, navi, JBL, automatyczna zmiana świateł mijania/drogowe, 4 strefowa klimatyzacja, skóry, fotel kierowcy z masażerem i pamięcią ustawień, podgrzewane przednie fotele, panoramadach i parę jeszcze innych bajerów. 
Auto pokonało 600 km w trasie do domu, wywołując jedynie uśmiech i euforię nowego użytkownika. 508 będzie od teraz bywać na spotach pomorskich, tak więc mamy nowego członka w grupie.



 
Po montażu diody LED od FAP-a 

02.11.2018

Niemcy też (niestety) kręcą liczniki.

I tak padł kolejny mit o niekręceniu liczników w Niemczech 


Artykuł :
http://auto.dziennik.pl/garaz/artykuly/547132,jak-cofnac-licznik-przebieg-samochodu-krecenie-licznika-niemcy-polska-wideo.html


" W Niemczech nie kręcą liczników? Bzdura!
Po dwunastu latach od wprowadzenia kary za manipulowanie stanem licznika, eksperci niemieckiego automobilklubu ADAC wspólnie z inżynierami z uniwersytetu w Magdeburgu sprawdzili, czy restrykcyjna ustawa ukróciła oszukańcze praktyki. Efekty badań? Szokujące! 

Specjaliści posiłkując się danymi niemieckiej policji podkreślają w najnowszym raporcie, że cofnięty licznik ma co trzecie sprzedane w Niemczech auto. Nielegalne zmniejszenie liczby przejechanych kilometrów zwiększa wartość auta średnio o 3 tys. euro (ok. 13 tys. zł). Oznacza to, że w samych Niemczech taka sytuacja powoduje roczne straty w wysokości niemal 6 mld euro (ponad 25 mld zł). A najwięcej tracą ci, którzy kupują używany samochód od prywatnej osoby "

https://www.motofakty.pl/artykul/w-niemczech-nie-cofaja-licznikow.html

Test tarcia oleju silnikowego który może pomoże w wyborze oleju do silnika.

Co pokazuje test?
Test ma pokazać, jak skutecznie olej silnikowy chroni silnik. Test tarcia, ma zasymulować pracę silnika.
Metalowe elementy w silniku podczas swojej pracy (tarcia np. tłoki) mogą prowadzić do powstawania rys i zarysowań. Im olej lepszej jakości, tym lepiej powinien chronić silnik, przed ich powstawaniem.
Każda próbka poddana temu testowi, napewno będzie posiadała jakieś rysy (wgłębienia). Poprzez pomiar próbki, będziemy mogli sprawdzić głębokość wyżłobienia. 
Jak przebiega test?
Nowa próbka jest poddawana tarciu metal o metal pod obciążeniem 1kg przez czas 5 minut. Następnie dokonywane są dwa pomiary: średnica nowej próbki i średnica testowej w najniższym jej punkcie. Po odjęciu obu wymiarów, otrzymamy realny pomiar zużycia próbki. Im wynik jest niższy tym lepiej.
Przykładowe testy olejów z YT














Peugeot 508 SW - francuska alternatywa dla Passata i Mondeo | Test i Recenzja



19.09.2018

Rząd przyjął ustawę o karach za cofanie liczników w autach

Za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat– zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy.
Link do art.


14.03.2018

Jak oszuści wyłudzali VAT na sprowadzonych samochodach?

https://moto.onet.pl/aktualnosci/jak-oszusci-wyludzali-vat-na-sprowadzonych-samochodach/e7c5k1z

" Na czym polega karuzela podatkowa?
Oszuści prawdopodobnie działali według znanego już mechanizmu, tzw. karuzeli podatkowej, czyli podobnego schematu, zgodnie z którym działała m.in. mafia paliwowa.
Przestępcy wykorzystywali zmianę zasad naliczania podatku VAT od towarów w obrocie handlowym pomiędzy podatnikami VAT w Polsce a podatnikami VAT z innych państw Unii.
Po akcesji Polski do UE firm zarejestrowane w różnych krajach wspólnoty mogą sprzedawać między sobą towary z zerową stawką podatku VAT. Podatek w tym przypadku nie jest pobierany na granicy, tylko w kraju nabywcy towaru.
Mechanizm oszustwa w przypadku aut używanych sprowadzanych z zagranicy prawdopodobnie wyglądał następująco. Nieuczciwa firma rejestrowana była w Polsce lub w innym kraju członkowskim na tzw. słupa, np. bezdomnego, czyli osobę, z której nie da się ściągnąć należności.
Przedsiębiorstwo takie otrzymuje NIP UE, dzięki temu mogło kupować za granicą auta, płacąc tylko kwotę netto. Sprowadzone auta zwykle sprzedawane były przez komis, czyli firmę. Ostateczny nabywca otrzymywał fakturę VAT-marżę lub fakturę ze stawką 0 procent wraz z innymi dokumentami niezbędnymi do rejestracji auta. Taki samochód bez problemu można było zarejestrować w kraju.

Problem pojawiał się dopiero w momencie, gdy urząd skarbowy orientował się, że od samochodu nie odprowadzono podatku VAT. Niestety, w tym momencie firma, która sprowadziła auto, zwykle już nie istniała. 
Niestety, w takiej sytuacji fiskus po podatek zwracał się do nabywcy pojazdu. Jeśli ten nie uregulował zaległego podatku VAT, urząd miał prawo skonfiskować i zlicytować samochód"

Nalot policji i skarbówki na białostocki autokomis. Pokrzywdzeni klienci mogli stracić miliony złotych

http://www.poranny.pl/wiadomosci/bialystok/art/5244434,nalot-policji-i-skarbowki-na-bialostocki-autokomis-pokrzywdzeni-klienci-mogli-stracic-miliony-zlotych-wideo-zdjecia,id,t.html



01.09.2017

Działania skarbówki w sprawie nieopłaconego VAT

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22298059,skarbowka-wykryla-zupelnie-nowy-rodzaj-karuzeli-vat-budzet.html#BoxBizLink

" Analizy przeprowadzone przez Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy (MUCS) w Warszawie pozwoliły na wykrycie mechanizmu, który był wykorzystywany do uszczuplania podatku VAT na wielką skalę. W toku czynności zidentyfikowano ponad 1000 pojazdów, sprowadzonych do Polski z zagranicy. Podmioty uczestniczące w sprowadzaniu tych pojazdów nie zapłaciły należnego podatku VAT. Według wstępnych wyliczeń, tylko w okresie od stycznia 2016 r. do lipca 2017 r. szacowane uszczuplenie w podatku VAT to ponad 25 mln zł, a wartość wystawionych faktur, którymi posłużono się w oszustwie to 108 mln zł. Ustalono, że nielegalny proceder trwał co najmniej od 2014 r.
W warszawskim MUCS w czerwcu br. powstała specjalna grupa zadaniowa, która opracowała plan ujawnienia procederu oraz zabezpieczenia samochodów, wykorzystywanych w popełnieniu oszustwa.
 Przy wykryciu mechanizmu oszustwa grupa współpracowała z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej. „Ujawnienie procederu było możliwe dzięki wykorzystaniu zaawansowanych analiz oraz dotychczasowych doświadczeń w zwalczaniu karuzel VAT przez pracowników i funkcjonariuszy MUCS. W przygotowaniu złożonych analiz wykorzystano między innymi JPK" - powiedział Naczelnik MUCS Marcin Kopczyk.

Funkcjonariusze Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego dokonali zabezpieczenia 15 pojazdów oraz przeszukań w trzech komisach samochodowych na terenie woj. mazowieckiego. Wartość zabezpieczonego mienia wyniosła około 1,1 mln zł. Wśród zatrzymanych pojazdów były samochody takich marek jak: BMW, Audi, Volvo, Volkswagen, Lancia, Opel, Fiat oraz Renault.

„Mazowiecka KAS wykryła karuzelę podatkową w nowym obszarze jakim jest handel samochodami. To ujawnienie pokazało dużą skalę procederu i wysokość strat budżetu państwa, dlatego działania będą kontynuowane..." 


Nasuwają  się pytania co może spotkać obecnego właściciela auta:
1. Czy auto może zostać zabezpieczone do czasu wyjaśnienia sprawy i co potem ?
2. Jaki może zapaść  wyrok i kto w razie co będzie musiał zapłacić VAT (+ odsetki?) ?
3. Czy będą musieli VAT opłacić obecni właściciele żeby dalej móc cieszyć się autem, czy też zapadną        jakieś inne decyzje znacznie mniej korzystne dla właściciela ?

28.07.2017

Przyłapany przez policję na oszustwie na vat

Artykuł:
http://www.24jgora.pl/artykul,20257

"Jeleniogórscy policjanci zatrzymali mieszkańca Jeleniej Góry w związku oszustwami podatkowymi. Mężczyzna prowadząc działalność gospodarczą sprowadzał z zagranicy samochody i wprowadzał je na terytorium Polski z pominięciem podatku VAT. Jak ustalili funkcjonariusze, nielegalny proceder trwał od 25 maja 2015 roku do 25 września 2015 roku. Wstępne straty skarbu państwa z tego tytułu wynoszą około 300 tysięcy złotych. Teraz mężczyźnie grozić może kara grzywny albo kara pozbawienia wolności albo obu tym karom łącznie"

" Policjanci Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze w wyniku prowadzonych działań zatrzymali 31-letniego mężczyznę, który zajmował się sprowadzaniem samochodów z zagranicy i wprowadzaniem na terytorium Polski z pominięciem podatku VAT.
Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna w okresie od 25 maja 2015 roku do 25 września 2015 roku prowadził firmę zajmującą się sprowadzaniem samochodów z Niemiec i wprowadzeniem ich na terytorium Polski z pominięciem podatku VAT. Policjanci ustalili, że tym okresie 31-latek sprowadził 25 pojazdów różnych marek. Sprzedawał je między innymi za pośrednictwem portali internetowych.
Wstępne straty skarby państwa z tytułu jego działalności wynoszą około 300 tysięcy złotych.
Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy, która ma charakter rozwojowy. Niewykluczone są kolejne zatrzymania. Mężczyzna został objęty dozorem policji, ma również nakaz powstrzymywania się od prowadzenia działalności określonego rodzaju związanej z nabywaniem , zbywaniem pojazdów mechanicznych.
Za popełnione przestępstwo grozić mu może kara grzywny lub kara pozbawienia wolności albo obie te kary łącznie.


podinsp. Edyta Bagrowska"

Nasuwają  się pytania.
 Czy auto może zostać zabezpieczone do czasu wyjaśnienia sprawy i co potem ?
Jaki może zapaść  wyrok i kto w razie co będzie musiał zapłacić VAT (+ odsetki?) ?
Czy będą musieli VAT opłacić obecni właściciele żeby dalej móc cieszyć się autem, czy też zapadną jakieś inne decyzje znacznie mniej korzystne dla właściciela ?








13.07.2017

Nawet 90 proc. aut z Niemiec jest oszukanych, mają cofane liczniki ? !!!


http://www.fakt.pl/pieniadze/motoryzacja/niemcy-cofaja-liczniki-w-uzywanych-autach-nagminnie/fzsypf2

https://wiadomosci.wp.pl/niemcy-cofaja-liczniki-na-potege-potem-auta-trafiaja-do-polski-6110796029982337a

http://auto.dziennik.pl/garaz/artykuly/547132,jak-cofnac-licznik-przebieg-samochodu-krecenie-licznika-niemcy-polska-wideo.html










Niemcy dbają o swoje pojazdy, bo ich na to stać, dlatego ich stan techniczny jest dobry - tak brzmi obiegowa opinia o używanych autach od naszych zachodnich sąsiadów. Są tacy, którzy dają się nabierać na rewelacyjnie małe przebiegi samochodów. Wszystko za sprawą niemieckich przepisów. Tyle, że to lipa - ogłasza renomowany ADAC. Ale okazuje się, że samochody z fałszowanym przebiegiem często trafiają do Polski.

Bardzo częstym argumentem stosowanym w imporcie aut używanych z Niemiec jest teoria, że w Niemczech sprzedawcy nie cofają liczników, ponieważ jest to karalne. Po dwunastu latach od wprowadzenia kary za manipulowanie stanem licznika, niemiecki klub samochodowy ADAC zdecydował się sprawdzić, czy ustawa pomogła. Wyniki badania są alarmujące: co trzecie używane auto sprzedane w Niemczech ma sfałszowany przebieg.
 Zmiana liczby przejechanych kilometrów w nielegalny sposób zwiększa wartość pojazdu średnio o trzy tysiące euro. Jak podaje ADAC, cofnięcie licznika trwa zwykle kilka sekund. Mimo że jest ono ustawowo zakazane, oferowane jest przez wielu usługodawców, a ceny zaczynają się od ok. 50 euro za auto. Celem takiej praktyki jest zwiększenie wartości używanego auta przed sprzedażą lub uniknięcie ryczałtu w leasingu. W Niemczech cofanie liczników jest zakazane od 2005 roku. Sprawcom grożą wysokie grzywny lub kara pozbawienia wolności do 1 roku. Ustawa jednak nie zniechęciła „mafii przewijaczy” do oszukiwania kierowców. 

Według dyrektora operacyjnego AAA AUTO, jednego z największych sprzedawców aut używanych w Europie Środkowo -Wschodniej, jest to kolejny argument przeciwko importowi używanych aut od naszych zachodnich sąsiadów: „Często słyszymy, że z obawy przed manipulacją stanem licznika na rynku krajowym, kierowcy chcą importować auto z Niemiec. Uważają, że skoro cofanie liczników jest tam karalne, to do niego nie dochodzi. 
Nasze doświadczenie mówi jednak coś zupełnie innego, a teraz potwierdził to również niemiecki ADAC. Większość aut z „przewiniętymi” licznikami z Niemiec eksportuje się w kierunku wschodnim i zgodnie z naszymi szacunkami wśród aut importowanych do Polski stanowią aż 90 proc. - powiedział Dyrektor Operacyjny Grupy AAA AUTO.

02.06.2017

Jeździsz bez prawa jazdy? Teraz trafisz do więzienia ...


Ustawa, która weszła w życie 1 czerwca wprowadza zmiany w Kodeksie karnym, Kodeksie wykroczeń, Kodeksie postępowania karnego, Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia oraz w Prawie o ruchu drogowym. Regulacje wymierzone są w skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców, którzy powodują śmierć i zniszczenia na polskich drogach.


Co się zmieniło?
Pijany lub odurzony narkotykami sprawca śmiertelnego wypadku lub powodującego ciężkie uszkodzenia ciała pójdzie do więzienia na co najmniej 2 lata. Kara nie będzie mogła zostać zawieszona.
Wydłużono termin przedawnienia wykroczenia (art. 45 §1 Kodeksu wykroczeń). W przypadku wszczęcia postępowania w sprawie o wykroczenie jego przedawnienie nastąpi po 3 latach od daty popełnienia czynu.
Kto będzie kierował samochodem, choć zabrano mu prawo jazdy decyzją administracyjną, narazi się nie tylko na karę do dwóch lat więzienia, obowiązkowo zostanie orzeczony w stosunku do niego  zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat.
Kto złamie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów zostanie skazany na karę nawet do 5 lat więzienia. Obowiązkowo zostanie orzeczony w stosunku do niego przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat.
Kierowca, który świadomie zmusi policję do pościgu i chcąc uciec, nie zatrzyma się pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych ze ścigającego go radiowozu, popełni przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. Sąd obligatoryjnie zakaże mu prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat.
Przy orzekaniu w sprawach o przestępstwa drogowe sądy będą obligatoryjnie powiadamiane o wcześniejszych ukaraniach oskarżonego za wykroczenia w ruchu drogowym oraz czy zatrzymywano mu w przeszłości prawo jazdy. Dostaną informacje na ten temat (mandaty, punkty karne itp.) z centralnej ewidencji kierowców.
W Prawie o ruchu drogowym znalazła się uszczegółowiona regulacja dotycząca poddawania kierujących pojazdami (lub innych osób, w stosunku do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogły kierować pojazdem) rutynowemu badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub obecności środka działającego podobnie do alkoholu, np. narkotyków lub dopalaczy.

Zaostrzenie przepisów pozwoli na skuteczne ściganie sprawców przestępstw drogowych i wykroczeń. Tylko w 2016 roku nietrzeźwi kierowcy spowodowali 1686 wypadków drogowych, w których śmierć poniosło 221 osób, a 2100 odniosło obrażenia ciała.


12.09.2016

Kupujemy samochód używany: krajowy czy sprowadzony?

Link do artykułu
http://www.auto-swiat.pl/porady/kupujemy-samochod-uzywany-krajowy-czy-sprowadzony/7bxkh1#fp=as

" ...Stan techniczny i wypadkowość... 
Zwolennicy samochodów z polskiej sieci dilerskiej twierdzą, że dobre pojazdy z Zachodu do nas raczej nie trafiają. I niestety, jest w tym sporo prawdy. Realia są bowiem takie, że aby handlarzowi opłacało się przywieźć jakiś pojazd, to musi on być albo zajeżdżony, albo powypadkowy, albo... jedno i drugie. Owszem, działają też firmy specjalizujące się w importowaniu „dobrych” i „ładnych” samochodów (głównie na zamówienie!), zawsze można taki pojazd sprowadzić samemu, ale po pierwsze, z reguły będzie drożej niż w Polsce, a po drugie, samodzielny wyjazd oznacza konieczność dogadania się i załatwienia formalności.
 Za granicą lepsze drogi?!
 Co poniektórzy handlarze twierdzą, że np. w Niemczech o samochody dba się lepiej niż w Polsce, zaś drogi są równe jak dywan... To mit. Po Europie (w tym: po Polsce!) jeździ coraz więcej samochodów firmowych/ leasingowych, które może i są dobrze wyposażone, ale często przemierzają z wysokimi prędkościami autostrady, z impetem wjeżdżają na krawężniki, a serwis widzą tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne. 

We Francji i Włoszech parkowanie odbywa się na zasadzie przepychania zderzakiem auta stojącego obok, swoje robią też wysoka temperatura i słońce – blakną plastiki, matowieje lakier. Najbezpieczniej – zarówno w kraju, jak i za granicą – szukać pojazdów od tzw. osób prywatnych. W takim wypadku macie chyba największą szansę na znalezienie auta, o które ktoś odpowiednio dbał... "


 






i jeszcze takie coś do poczytania 

http://jaromotoblog.autokult.pl/25159,jak-czytac-ogloszenia-sprzedazy-uzywanych-aut

21.07.2016

Łap okazje, czyli jak działają oszuści?

Auto w idealnym stanie za połowę rynkowej ceny albo kupiec, który bez targowania godzi się na najbardziej wyśrubowaną cenę i to... bez oglądania samochodu? To nie okazje, tak najczęściej działają oszuści..
Link do artykułu:

"...Przekręt z VAT-em
W tym przypadku chodzi o auta sprowadzone z terenu UE. Mechanizm oszustwa jest tu bardziej skomplikowany. Nieuczciwa firma rejestrowana jest w Polsce lub w innym kraju członkowskim na tzw. słupa, czyli osobę, z której nie da się ściągnąć należności.
Przedsiębiorstwo otrzymuje NIP UE, dzięki temu może kupować za granicą auta, płacąc tylko kwotę netto. Sprowadzone auta zwykle sprzedawane są przez komis. Ostateczny nabywca otrzymuje fakturę VAT-marża lub fakturę ze stawką 0 proc. wraz innymi dokumentami niezbędnymi do rejestracji auta.
W momencie gdy urząd skarbowy zorientuje się, że nie odprowadzono podatku VAT, firma już zwykle nie istnieje. W takiej sytuacji podatek musi uregulować ostateczny nabywca pojazdu. Jeśli tego nie zrobi, auto może być skonfiskowane i zlicytowane...."

10.11.2015

Nie ma olejów wytrzymujących 30 tys. km!

Trwa epidemia uszkodzonych turbosprężarek, obracających się panewek i biorących olej silników po przebiegu 100 tys. km. Jednocześnie wielu użytkowników aut korzysta z wydłużonych interwałów pomiędzy wymianami oleju. Przypadek?

Wymiana oleju? Nie w tym roku! – oto hasło sprzed lat pojawiające się m.in. w szkoleniach koncernu VW dla mechaników warsztatów dilerskich przy okazji wprowadzania serwisów longlife. Trzeba uczciwie powiedzieć, że inni producenci samochodów wcale nie są gorsi – od dawna produkują pojazdy z silnikami, w których wymienia się olej co 30, a nawet co 50 tys. km.

Link do artykułu z Auto Świat.pl:

19.10.2015

Rodzaje instalacji LPG, ich wady i zalety

Instalacja LPG w silnikach bez turbo

Teoretycznie w każdym wolnossącym silniku benzynowym z wtryskiem elektronicznym można zamontować instalację gazową. Silniki wolnossące (bez turbo) mają jednocześnie najniższe wymagania w odniesieniu do instalacji gazowej: ich chwilowe zapotrzebowanie na paliwo nie jest bardzo wysokie, a więc i maksymalna wydajność instalacji gazowej nie musi być bardzo duża...
Link do artykułu :

18.10.2015

Opis i screeny po zastosowaniu Forte Advanced Diesel Fuel Conditioner

Jaki uzyskał efekt po zastosowaniu Forte Advanced Diesel Fuel Conditioner opisał  p.Rafał  z Lubuskiego  :
"Witam,
Zawsze lubiłem auta w których mogłem sobie pogrzebać. Z racji tego przy zakupie auta szukam takiego który jest bardzo dobrze wyposażony lecz z małymi wadami gdzie obywatela Niemiec od razu rozbolała by głowa.
A wiadomo Polak potrafi – ponaprawiać i śmigać. Zakupiłem Fiata Cromę 1.9 JTDm 16v 150 koni skóry, navi, itp. itd. Przebieg 176 tys.
Auto bardzo komfortowe. Bardzo przystępna cena, nie rozbity, małe stuki w zawieszeniu, silnik zamulony – nierówna praca – czyli coś tam siedzi.
W zasadzie gdyby to byłą nawet dwumasa to jeszcze się opłaca. 
Poczytałem o bolączkach tego silnika metodach diagnozy (laptop+kabel+FiatEcuScan) itp.
W zasadzie zawieszenie naprawiłem i przyszedł czas na silnik. I tu konkretnie wady jakie u mnie występowały:
- przy zimnym silniku nierówna praca przez jakieś 5 km małe stuki, szarpanie silnikiem po rozgrzaniu chodzi w miarę dobrze.

Poczytałem i pierwsze wnioski:
– padnięty wtryskiwacz, dwumasa, akumulator ?
W przypadku dwumasy – coś bym raczej słyszał  przy rozgrzanym silniku, drganie pedału sprzęgła szarpanie przy nagłym przyspieszaniu – nic takiego na razie nie występuję. Raczej jeszcze nie to...

Wtryskiwacze ?
Pojeździłem troszkę na lepszym paliwie z dodatkami czyszczącymi, parę razy przegoniłem auto na autostradzie – pododawałem troszkę dodatków do czyszczenia wtrysków z stacji paliw- w zasadzie kultura pracy silnika uległa poprawie (niestety nie na długo) ale nierówna praca silnika na zimnym dobijała mnie co poranek.
W zasadzie powinienem też przeczyścić z sadzy zawór egr, kolektor ale dalej chciałem zgłębić temat wtryskiwaczy. Na to czas jeszcze przyjdzie.

Podłączyłem komputer, w moim przypadku prawidłowa dawka paliwa powinna się mieścić między (-1 a 1). 
Przekroczenie normy widoczne jest na wtryskach 1 i 4 i to na rozgrzanym silniku.(dołączony scan)
W zasadzie nie były to zabójcze przekroczenia ale ciekawiło mnie  czy w tym temacie coś jeszcze można zrobić.
Moje zainteresowanie padło na produkty Forte a dokładnie na Forte Advanced Diesel Fuel Conditioner. Produkt markowy wg forumowiczów lepszy niż na stacjach benzynowych – myślę spróbuję.
Zalałem dodatek na cały bak paliwa. Pech sprawił że w danym okresie prawie nie wyjeżdżałem na autostrady i praktycznie 90 % jazy odbywała się po mieście przy prawie rozgrzanym silniku- tak 50% gaszenie po 25 km,  50 % gaszenie po 8 km.
Założyłem że to powinien być rzetelny test i zrobiłem taki :
1. odczytanie stanu wtrysków przed zastosowaniem (obrazek 1)
2. odczytanie stanu trysków po wypaleniu baku (obrazek 2)
3. odczyty z komputera pokładowego o ilości przejechanych    km, spalaniu itp. (obrazek 3)
4. odczytanie stanu wtryskiwaczy po jakimś czasie i sprawdzenie czy jakikolwiek efekt się utrzymał. (obrazek 4).

Po tej całej procedurze ( ładnych parę miesięcy) jestem bardzo zadowolony jeśli chodzi o przeczyszczenie wtryskiwaczy. Scany mówią same za siebie. Wskazania wróciły do normy (w zasadzie fabryczne) i co najważniejsze utrzymują się. Silnik po rozgrzaniu pracuje jak rakieta, rewelacja. Jeżdżę teraz na normalnej ropie. Polecam osobom które mają problem z wtryskami i nie dają szybko za wygraną. W planach czyszczenie egr, sprawdzenie akumulatora (w temacie dogrzewania świec żarowych przy odpalaniu). Zobaczymy co dalej.

Pozdrawiam Rafał"


 odczytanie stanu wtrysków przed zastosowaniem (obrazek 1)
     odczytanie stanu trysków po wypaleniu baku (obrazek 2)
odczyty z komputera pokładowego o ilości przejechanych km, spalaniu itp. (obrazek 3)
odczytanie stanu wtryskiwaczy po jakimś czasie i sprawdzenie czy jakikolwiek efekt się utrzymał. (obr.4
P.S.  Przedstawione skany są autorstwa p. Rafała.



14.09.2015

Nabici w gwarancje na używane auta> Kolejny przekręt ?

Auto Świat.pl

"Rynek aut używanych cywilizuje się – co drugi autohandel oferuje na swoje auta różne certyfikaty i nawet roczne gwarancje. Tyle, że w większości przypadków to... kolejny przekręt"
Link do artykułu 


10.08.2015

7 istotnych napraw, o których klienci warsztatów zapominają...

MotoFocus.pl

"Samochód to niezliczona liczba podzespołów, które połączone ze sobą powinny grać jak w orkiestrze. Wbrew temu co mogłoby się wydawać niektórym, nie są one jednak wykonane z materiałów niezniszczalnych. Wraz z biegiem czasu guma parcieje, metal rdzewieje, a idealnie spasowane elementy luzują się. Zawsze warto podpytać klienta o poszczególne podzespoły eksploatacyjne, być może oszczędzimy mu kłopotów, a warsztat zarobi kilka dodatkowych złotych"
Link do art.

07.01.2015

Kupno samochodu, zatajone informacje.

Łatwość w wydawaniu pieniędzy bez sprawdzenia auta przed zakupem auta potrafi zadziwić
Link do forum prawnego :

Cytaty :
"Autem dojechałem do swojego domu i po kilku dniach eksploatacji zaczęło się...
25.11.2011 - naprawa pompy wodnej - koszt z materiałem 570zł
03.12.2011 - kompletna naprawa zawieszenia - 950zł
07.12.2011 - wymiana tylnego mostu - 1000zł
Następnie po tych wymianach używałem auta około 2tyg...po czym zaczęła się psuć automatyczna skrzynia biegów.
Byłem zmuszony wyjechać za granicę w celu zgromadzenia środków na drogą naprawę. Auto cały czas stało w garażu i czekało na mój powrót.
Do tej pory samochodem przejechałem zaledwie 1900km...właśnie z powodu tej zepsutej skrzyni.
Zawiozłem więc auto lawetą do firmy zajmującej się skrzyniami, naprawa ma wynieść między 6tyś a 8tyś złotych.
W zakładzie gdzie jak się okazuję pracują fachowcy przez duże "F"...okazuję się że auto jest składakiem! Auto powinno być koloru jasno niebieskiego, jest koloru srebrnego (nie było malowane), wnętrze powinno być szare jest czarne. Nie zostałem poinformowany przez sprzedającego że kupuje auto składane z 2 a może i wiecęj samochodów.
Czuję się oszukany, moje koszty rosną.
Na ta chwilę kwota włożona w naprawę samochodu wynosi około 8,5 - 10,5tys"


"Kupiłem auto w komisie za 50 000pln. Właściciel komisu zapewniał mnie, że to auto od kolegi, super stan, itp. Na dokładkę dał mi rok gwarancji w postaci ubezpieczenia "redsands autoprotect Polska", w wariancie 3, które sam opłacił. Jest tam wypisany szereg warunków, klauzul i wykluczeń. Ale do rzeczy.
Auto kupiłem dwa tyg. temu. Po kupnie pojechałem na przegląd techniczny (jakieś 2-3 dni po zakupie), który obejmował:
wymianę rozrządu + pompę wody
wymianę oleju
wymianę tarcz i klocków z przodu
wymianę klocków z tyłu
wymianę wkładów wahaczy przednich (komplet)
wymianę paska alternatora
serwis klimatyzacji
Całość kosztowała mnie 4500pln brutto. Wziąłem na klatę ten wydatek, ponieważ zdaję sobie sprawę, że każde używane auto, nawet z mega pewnego źródła, należy po kupnie przygotować do jazdy, a ten serwis był tego uczynieniem. Wyjechałem z serwisu i pojeździłem tydzień czasu (między innymi pojechałem w trasę Łódź-Gorzów Wlkp.-Łódź). Wczoraj, tj. 15.08, przykra niespodzianka, zapala się kontrolka "check engine". Dzwonię do serwisu u którego dokonywałem przeglądu, odpowiedź krótka - trzeba przyjechać. Ok. mówię sobie, zobaczymy. Wracam po południu do domu i pod garażem dziwny dźwięk, jakby czajnik z wodą się gotował (taki gwizd).
Proszę o poradę teraz. Co ja mam zrobić? Wzywać lawetę? Kogo obciążać kosztami, przecież to nie
auto za 2-3k, tylko za 50. Co, jeśli ubezpieczyciel (autoprotect) się będzie chciał wykręcić od naprawy? Komis ma obowiązek zwrócić mi pieniądze za poniesioną naprawę? Przecież nie kupiłem tego auta od Pan Jurka z bazaru?"





Auto Świat... Czy warto kupić auto po firmie?

Auta poleasingowe z polskiego rynku mają duże przebiegi, często są zaniedbane, a niekiedy też i drogie. Sprawdzamy, czy za granicą nie ma lepszych ofert....

Przebieg: 48 414 km Silnik: 2.0 TDCi/163 KM

Naszą uwagę przykuło bogato wyposażone Mondeo z przebiegiem 48 tys. km. Cena brutto – w przeliczeniu na złotówki i uwzględnieniu opłat – to niemal... 80 000 zł, więc nawet bezwypadkowa przeszłość nie zachęci polskiego klienta. Jeśli zakup netto, to... ewentualnie....


Link do artykułu z Auto Świata
http://www.auto-swiat.pl/porady/czy-warto-kupic-auto-po-firmie-samochody-poleasingowe-polskie-kontra-zagraniczne/c4tvs0

02.08.2014

Czy warto myć chłodnicę?

Auto Świat.pl

Silnik się przegrzewa, a klimatyzacja nie chłodzi? Zanim mechanik naciągnie cię na drogie naprawy, sprawdź, czy powodem problemów nie jest brudna chłodnica ?
Link do artykułu :



Niedawno sam doświadczyłem tego problemu. Najpierw temperatura silnika w gorące, upalne dni, nieznacznie zaczęła lekko rosnąć, nie zwracałem na to specjalnej uwagi. Ot jest bardzo gorąco i tyle, dopiero wyjazd w góry i nagły komunikat z głośnym dźwiękowym ostrzeżeniem o przegrzaniu się silnika, zaniepokoiła mnie, szybka reakcja, zwolnienie jazdy i jest poprawa, temperatura zaczyna spadać, ale i tak jest wyższa od normalnej. Płynu chłodzącego jednak nie ubyło, w zbiorniku wyrównawczym żadnego niepokojącego bąblowania, wszystko niby normalnie ale silnik ma podwyższoną temperaturę. Oczywiście pierwsza i wydawałoby się logiczna diagnoza, termostat do wymiany. Powrót do domu i wizyta w warsztacie, tutaj podobna diagnoza. Wymiana i ..... zero poprawy... Poszukiwanie innych przyczyn, długie dyskusje i nic.... W końcu jeden z mechaników przyjrzał się chłodnicy, wydawała się trochę jakby zapchana, Auto stało w warsztacie, w zaciemnionej części, latarka w dłoń i ... światło nie przechodzi przez chłodnicę. Chyba jesteśmy w domu. Wymontowanie chłodnicy potwierdza że jest mocno zabita piachem, owadami i kamykami, Karcher, sprężone powietrze i chłodnica prawie jak nowa, montaż, jazda próbna i ... wskaźnik temperatury na swoim miejscu nawet nie drgnie w górę. Polecam sprawdzenie najpierw chłodnicy i to na początku szukania przyczyn grzania się silnika.  


15.04.2014

LPG to nie tylko tania jazda. To też sporo problemów.

Tankowanie jest wyraźnie tańsze. Ale LPG to też problemy.
Są to uciążliwości wynikające z typu auta lub instalacji.

Ceny montażu podobnych z pozoru instalacji mogą się różnić nawet o ponad 1000 zł. Jednak nie zawsze nadmierna oszczędność popłaca. W przypadku samochodów z silnikiem turbodoładowanym lub zaawansowanymi systemami autodiagnostycznymi OBDII należy wybrać zaawansowaną instalację i renomowany warsztat. Kilkusetzłotowe oszczędności nie są warte późniejszych problemów. W jednostkach z turbo już trwające kilkanaście sekund zubożenie mieszanki może spowodować wypalenie dziur w tłokach i zniszczenie silnika. Nawet tak prozaiczne z pozoru świecenie się lampki awarii silnika "check engine" nie jest warte oszczędności. To typowy objaw zastosowania zbyt prostej instalacji w aucie z diagnostyką OBDII (większość po 2000 r). Już jedna nietrafiona wymiana sondy lambda zaprzepaści ten pozorny zysk, a i tak problemu nie rozwiąże (błędy z instalacji gazowej powodują często mylne komunikaty diagnostyczne). Eksploatacja samochodu zasilanego gazem LPG jest na tyle tania, że na etapie wyboru instalacji i montującego ją warsztatu należy darować sobie oszczędności.
Zadbane auta z dobrze dobraną instalacją gazową jeżdżą nawet po 200 tys. km bez większych problemów. Opowieści o zniszczonych silnikach pochodzą zwykle od tych, którzy oszczędzali na etapie montażu instalacji lub na jej późniejszej obsłudze. Praktyka wykazuje, że należy tego unikać.

link do artykułu :

19.02.2014

Niepowtarzalny uśmiech losu. Pięcioletnie Audi Q7 w idealnym stanie za 20 tys. zł?

Zupełnie nie rozumiem, jak mogłem dać się tak nabrać. Przecież jestem wyjątkowo ostrożny i przezorny. Z daleka dostrzegam każdą próbę kantu.
Link do art.
http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/niepowtarzalny-usmiech-losu-piecioletnie-audi-q7-w-idealnym,1989130,415

10.02.2014

W duży mróz nie możesz odpalić swojego diesla ? Jest na to sposób :).

 Nie możesz odpalić swojego auta?
 Stajecie nagle podczas jazdy, nie możecie rano uruchomić pojazdu ? To dlatego, że podczas mrozu w układzie paliwowym wytrąca się parafina, która zanieczyszcza filtr, przewody, bak i blokuje układ zasilania. Dodatkowo z powodu zimna oraz zanieczyszczonych wtryskiwaczy Wasz akumulator może nie radzić sobie z rozruchem silnika.
Użyj Forte Advanced Diesel Fuel Conditioner


Żeby uniknąć powyższych kłopotów, wystarczy wlać preparat do baku. Oprócz tego dobrze go wozić zawsze ze sobą w tzw. "apteczce samochodowej". A oprócz tego, kiedy tylko zauważycie, że podczas jazdy silnik nagle zaczyna się dławić, słabnie, niezwłocznie zatrzymajcie pojazd i ponownie wlejcie preparat (jedną dawkę) do baku, to wystarczy.
Zwykłe depresator , które kupuje się na stacjach paliwowych, w takich awaryjnych sytuacjach nie pomogą bo  nie mają zdolności rozpuszczania już wytrąconej parafiny. One tylko przeciwdziałają procesowi jej wytrącania. Forte gwarantuje, że dojedziecie tam , dokąd zmierzacie. 

07.11.2013

Auto Świat. Gdzie szukać dobrego używanego auta?

Jeżeli upierasz się, że chcesz kupić samochód sprowadzony z zagranicy, jedź za granicę. Jeśli jednak chcesz zrobić tylko dobry interes, poszukaj auta z polskiej sieci dilerskiej, najlepiej sprzedawanego przez właściciela bez udziału pośredników..
Używane auta są w Polsce znacznie tańsze niż np. w Niemczech, a jednak opłaca się je sprowadzać. Opłaca się... handlarzom. Sekret tkwi w tym, że najczęściej wybierane są samochody najgorsze i najtańsze, powypadkowe lub z ogromnym przebiegiem, zwykle stojące na placu u niemieckiego handlarza…

Link do art. Auto Świata 

27.10.2013

Umowa "na Niemca". Nie wpakuj się w kłopoty.

                                     Nie podpisuj umowy "na Niemca"
moto.onet.pl
Ocenia się, że nawet co drugi sprowadzony do Polski samochód ma sfałszowaną umowę zakupu. Konsekwencje ewentualnego wykrycia fałszerstwa mogą być bardzo bolesne, do utraty pojazdu włącznie.

Praktyka jest taka. Handlarz-importer jedzie po auto, np. do Niemiec. Tam dokonuje zakupu od osoby prywatnej albo firmy-pośrednika, otrzymuje umowę zakupu albo fakturę. Dokumenty są wystawiane na handlarza. Ten zaś szuka w Polsce nabywcę, ale podczas transakcji na kolanie wypisuje nową umowę, z której ma wynikać, że klient kupił dane auto bezpośrednio od Niemca.

Podpisy strony niemieckiej na takich umowach bywają autentyczne (rzadko), ale z reguły są podrabiane. Tak działają handlarze, którzy nie mają zgłoszonej działalności, ale niekiedy także ci, którzy mają firmy, lecz chcą zaoszczędzić na podatkach.

Z takimi umowami, "na Niemca", nowi nabywcy idą do urzędów i załatwiają wszystkie formalności. I zwykle nikomu żadna krzywda się nie dzieje. Do czasu.

Ostatnio głośno było o kilku przypadkach kiedy to firmy ubezpieczeniowe odmówiły wypłaty świadczenia z tytułu auto-casco. Jako powód podały zakup auta na podstawie sfałszowanych umów, właśnie takich "na Niemca".

Jest to coraz częstsza praktyka, że ubezpieczyciele, którzy chcą się wymigać od wypłaty odszkodowania, biorą pod lupę szczególnie auta pochodzące z prywatnego importu. Dochodzą czy Niemiec, którego dane figurują w umowie sprzedał swoje auto rzeczywiście temu, a nie innemu Polakowi. Gdy dane nie zgadzają się, firma ubezpieczeniowa ma prawo uznać, że klient występujący o świadczenie nie jest prawnym właścicielem pojazdu i tym samym nie ma prawa do wypłaty z tytułu wykupionej polisy.

Swoją drogą, wyrywkowe kontrole umów "na Niemca" od lat prowadzą urzędy celne. Bywa, że odkopuje się sprawy sprzed kilku lat. Podstawą prowadzonych dochodzeń jest podejrzenie zaniżenia wartości pojazdu przy zapłacie akcyzy. Celnicy wysyłają pisma do Niemiec, do osób wskazanych w umowach, albo do niemieckich wydziałów komunikacji. Usiłują dojść czy umowa sprzedaży pojazdu została faktycznie zawarta między wskazanymi osobami i czy podana kwota jest prawdziwa.

Pół biedy, gdy nie zgadza się tylko kwota, wtedy czeka na delikwenta podatkowy domiar, kara grzywny oraz karne odsetki. Gorzej, gdy Niemiec nie potwierdzi danych kupującego. Za fałszerstwo dokumentów grozi kara grzywny lub więzienia, a gdy nie będziemy w stanie udowodnić swoich praw do pojazdu, może zostać nam skonfiskowane.


link do artykułu :