13.07.2017

Nawet 90 proc. aut z Niemiec jest oszukanych, mają cofane liczniki ? !!!


http://www.fakt.pl/pieniadze/motoryzacja/niemcy-cofaja-liczniki-w-uzywanych-autach-nagminnie/fzsypf2

https://wiadomosci.wp.pl/niemcy-cofaja-liczniki-na-potege-potem-auta-trafiaja-do-polski-6110796029982337a

http://auto.dziennik.pl/garaz/artykuly/547132,jak-cofnac-licznik-przebieg-samochodu-krecenie-licznika-niemcy-polska-wideo.html





Niemcy dbają o swoje pojazdy, bo ich na to stać, dlatego ich stan techniczny jest dobry - tak brzmi obiegowa opinia o używanych autach od naszych zachodnich sąsiadów. Są tacy, którzy dają się nabierać na rewelacyjnie małe przebiegi samochodów. Wszystko za sprawą niemieckich przepisów. Tyle, że to lipa - ogłasza renomowany ADAC. Ale okazuje się, że samochody z fałszowanym przebiegiem często trafiają do Polski.

Bardzo częstym argumentem stosowanym w imporcie aut używanych z Niemiec jest teoria, że w Niemczech sprzedawcy nie cofają liczników, ponieważ jest to karalne. Po dwunastu latach od wprowadzenia kary za manipulowanie stanem licznika, niemiecki klub samochodowy ADAC zdecydował się sprawdzić, czy ustawa pomogła. Wyniki badania są alarmujące: co trzecie używane auto sprzedane w Niemczech ma sfałszowany przebieg.
 Zmiana liczby przejechanych kilometrów w nielegalny sposób zwiększa wartość pojazdu średnio o trzy tysiące euro. Jak podaje ADAC, cofnięcie licznika trwa zwykle kilka sekund. Mimo że jest ono ustawowo zakazane, oferowane jest przez wielu usługodawców, a ceny zaczynają się od ok. 50 euro za auto. Celem takiej praktyki jest zwiększenie wartości używanego auta przed sprzedażą lub uniknięcie ryczałtu w leasingu. W Niemczech cofanie liczników jest zakazane od 2005 roku. Sprawcom grożą wysokie grzywny lub kara pozbawienia wolności do 1 roku. Ustawa jednak nie zniechęciła „mafii przewijaczy” do oszukiwania kierowców. 

Według dyrektora operacyjnego AAA AUTO, jednego z największych sprzedawców aut używanych w Europie Środkowo -Wschodniej, jest to kolejny argument przeciwko importowi używanych aut od naszych zachodnich sąsiadów: „Często słyszymy, że z obawy przed manipulacją stanem licznika na rynku krajowym, kierowcy chcą importować auto z Niemiec. Uważają, że skoro cofanie liczników jest tam karalne, to do niego nie dochodzi. 
Nasze doświadczenie mówi jednak coś zupełnie innego, a teraz potwierdził to również niemiecki ADAC. Większość aut z „przewiniętymi” licznikami z Niemiec eksportuje się w kierunku wschodnim i zgodnie z naszymi szacunkami wśród aut importowanych do Polski stanowią aż 90 proc. - powiedział Dyrektor Operacyjny Grupy AAA AUTO,

22.06.2017

Przyłapany przez policję na oszustwie na vat

Artykuł:
http://www.24jgora.pl/artykul,20257

"Jeleniogórscy policjanci zatrzymali mieszkańca Jeleniej Góry w związku oszustwami podatkowymi. Mężczyzna prowadząc działalność gospodarczą sprowadzał z zagranicy samochody i wprowadzał je na terytorium Polski z pominięciem podatku VAT. Jak ustalili funkcjonariusze, nielegalny proceder trwał od 25 maja 2015 roku do 25 września 2015 roku. Wstępne straty skarbu państwa z tego tytułu wynoszą około 300 tysięcy złotych. Teraz mężczyźnie grozić może kara grzywny albo kara pozbawienia wolności albo obu tym karom łącznie"

" Policjanci Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze w wyniku prowadzonych działań zatrzymali 31-letniego mężczyznę, który zajmował się sprowadzaniem samochodów z zagranicy i wprowadzaniem na terytorium Polski z pominięciem podatku VAT.
Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna w okresie od 25 maja 2015 roku do 25 września 2015 roku prowadził firmę zajmującą się sprowadzaniem samochodów z Niemiec i wprowadzeniem ich na terytorium Polski z pominięciem podatku VAT. Policjanci ustalili, że tym okresie 31-latek sprowadził 25 pojazdów różnych marek. Sprzedawał je między innymi za pośrednictwem portali internetowych.
Wstępne straty skarby państwa z tytułu jego działalności wynoszą około 300 tysięcy złotych.
Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy, która ma charakter rozwojowy. Niewykluczone są kolejne zatrzymania. Mężczyzna został objęty dozorem policji, ma również nakaz powstrzymywania się od prowadzenia działalności określonego rodzaju związanej z nabywaniem , zbywaniem pojazdów mechanicznych.
Za popełnione przestępstwo grozić mu może kara grzywny lub kara pozbawienia wolności albo obie te kary łącznie.

podinsp. Edyta Bagrowska"


Nasuwają  się pytania.
 Czy auto może zostać zabezpieczone do czasu wyjaśnienia sprawy i co potem ?
Jaki może zapaść  wyrok i kto w razie co będzie musiał zapłacić VAT (+ odsetki?) ?
Czy będą musieli VAT opłacić obecni właściciele żeby dalej móc cieszyć się autem, czy też zapadną jakieś inne decyzje znacznie mniej korzystne dla właściciela ?








02.06.2017

Jeździsz bez prawa jazdy? Teraz trafisz do więzienia ...

Link do art.

Ustawa, która weszła w życie 1 czerwca wprowadza zmiany w Kodeksie karnym, Kodeksie wykroczeń, Kodeksie postępowania karnego, Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia oraz w Prawie o ruchu drogowym. Regulacje wymierzone są w skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców, którzy powodują śmierć i zniszczenia na polskich drogach.


Co się zmieniło?
Pijany lub odurzony narkotykami sprawca śmiertelnego wypadku lub powodującego ciężkie uszkodzenia ciała pójdzie do więzienia na co najmniej 2 lata. Kara nie będzie mogła zostać zawieszona.
Wydłużono termin przedawnienia wykroczenia (art. 45 §1 Kodeksu wykroczeń). W przypadku wszczęcia postępowania w sprawie o wykroczenie jego przedawnienie nastąpi po 3 latach od daty popełnienia czynu.
Kto będzie kierował samochodem, choć zabrano mu prawo jazdy decyzją administracyjną, narazi się nie tylko na karę do dwóch lat więzienia, obowiązkowo zostanie orzeczony w stosunku do niego  zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat.
Kto złamie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów zostanie skazany na karę nawet do 5 lat więzienia. Obowiązkowo zostanie orzeczony w stosunku do niego przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat.
Kierowca, który świadomie zmusi policję do pościgu i chcąc uciec, nie zatrzyma się pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych ze ścigającego go radiowozu, popełni przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. Sąd obligatoryjnie zakaże mu prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat.
Przy orzekaniu w sprawach o przestępstwa drogowe sądy będą obligatoryjnie powiadamiane o wcześniejszych ukaraniach oskarżonego za wykroczenia w ruchu drogowym oraz czy zatrzymywano mu w przeszłości prawo jazdy. Dostaną informacje na ten temat (mandaty, punkty karne itp.) z centralnej ewidencji kierowców.
W Prawie o ruchu drogowym znalazła się uszczegółowiona regulacja dotycząca poddawania kierujących pojazdami (lub innych osób, w stosunku do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogły kierować pojazdem) rutynowemu badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub obecności środka działającego podobnie do alkoholu, np. narkotyków lub dopalaczy.
Zaostrzenie przepisów pozwoli na skuteczne ściganie sprawców przestępstw drogowych i wykroczeń. Tylko w 2016 roku nietrzeźwi kierowcy spowodowali 1686 wypadków drogowych, w których śmierć poniosło 221 osób, a 2100 odniosło obrażenia ciała.


12.09.2016

Kupujemy samochód używany: krajowy czy sprowadzony?

Link do artykułu
http://www.auto-swiat.pl/porady/kupujemy-samochod-uzywany-krajowy-czy-sprowadzony/7bxkh1#fp=as

" ...Stan techniczny i wypadkowość... 
Zwolennicy samochodów z polskiej sieci dilerskiej twierdzą, że dobre pojazdy z Zachodu do nas raczej nie trafiają. I niestety, jest w tym sporo prawdy. Realia są bowiem takie, że aby handlarzowi opłacało się przywieźć jakiś pojazd, to musi on być albo zajeżdżony, albo powypadkowy, albo... jedno i drugie. Owszem, działają też firmy specjalizujące się w importowaniu „dobrych” i „ładnych” samochodów (głównie na zamówienie!), zawsze można taki pojazd sprowadzić samemu, ale po pierwsze, z reguły będzie drożej niż w Polsce, a po drugie, samodzielny wyjazd oznacza konieczność dogadania się i załatwienia formalności.
 Za granicą lepsze drogi?!
 Co poniektórzy handlarze twierdzą, że np. w Niemczech o samochody dba się lepiej niż w Polsce, zaś drogi są równe jak dywan... To mit. Po Europie (w tym: po Polsce!) jeździ coraz więcej samochodów firmowych/ leasingowych, które może i są dobrze wyposażone, ale często przemierzają z wysokimi prędkościami autostrady, z impetem wjeżdżają na krawężniki, a serwis widzą tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne. 
We Francji i Włoszech parkowanie odbywa się na zasadzie przepychania zderzakiem auta stojącego obok, swoje robią też wysoka temperatura i słońce – blakną plastiki, matowieje lakier. Najbezpieczniej – zarówno w kraju, jak i za granicą – szukać pojazdów od tzw. osób prywatnych. W takim wypadku macie chyba największą szansę na znalezienie auta, o które ktoś odpowiednio dbał... "


 






i jeszcze takie coś do poczytania 
http://jaromotoblog.autokult.pl/25159,jak-czytac-ogloszenia-sprzedazy-uzywanych-aut

21.07.2016

Łap okazje, czyli jak działają oszuści?

Auto w idealnym stanie za połowę rynkowej ceny albo kupiec, który bez targowania godzi się na najbardziej wyśrubowaną cenę i to... bez oglądania samochodu? To nie okazje, tak najczęściej działają oszuści..
Link do artykułu:

"...Przekręt z VAT-em
W tym przypadku chodzi o auta sprowadzone z terenu UE. Mechanizm oszustwa jest tu bardziej skomplikowany. Nieuczciwa firma rejestrowana jest w Polsce lub w innym kraju członkowskim na tzw. słupa, czyli osobę, z której nie da się ściągnąć należności.
Przedsiębiorstwo otrzymuje NIP UE, dzięki temu może kupować za granicą auta, płacąc tylko kwotę netto. Sprowadzone auta zwykle sprzedawane są przez komis. Ostateczny nabywca otrzymuje fakturę VAT-marża lub fakturę ze stawką 0 proc. wraz innymi dokumentami niezbędnymi do rejestracji auta.
W momencie gdy urząd skarbowy zorientuje się, że nie odprowadzono podatku VAT, firma już zwykle nie istnieje. W takiej sytuacji podatek musi uregulować ostateczny nabywca pojazdu. Jeśli tego nie zrobi, auto może być skonfiskowane i zlicytowane...."

10.11.2015

Nie ma olejów wytrzymujących 30 tys. km!

Trwa epidemia uszkodzonych turbosprężarek, obracających się panewek i biorących olej silników po przebiegu 100 tys. km. Jednocześnie wielu użytkowników aut korzysta z wydłużonych interwałów pomiędzy wymianami oleju. Przypadek?




Wymiana oleju? Nie w tym roku! – oto hasło sprzed lat pojawiające się m.in. w szkoleniach koncernu VW dla mechaników warsztatów dilerskich przy okazji wprowadzania serwisów longlife. Trzeba uczciwie powiedzieć, że inni producenci samochodów wcale nie są gorsi – od dawna produkują pojazdy z silnikami, w których wymienia się olej co 30, a nawet co 50 tys. km.

Link do artykułu z Auto Świat.pl:

19.10.2015

Rodzaje instalacji LPG, ich wady i zalety

Instalacja LPG w silnikach bez turbo

Teoretycznie w każdym wolnossącym silniku benzynowym z wtryskiem elektronicznym można zamontować instalację gazową. Silniki wolnossące (bez turbo) mają jednocześnie najniższe wymagania w odniesieniu do instalacji gazowej: ich chwilowe zapotrzebowanie na paliwo nie jest bardzo wysokie, a więc i maksymalna wydajność instalacji gazowej nie musi być bardzo duża...
Link do artykułu :

18.10.2015

Opis i screeny po zastosowaniu Forte Advanced Diesel Fuel Conditioner

Jaki uzyskał efekt po zastosowaniu Forte Advanced Diesel Fuel Conditioner opisał  p.Rafał  z Lubuskiego  :
"Witam,
Zawsze lubiłem auta w których mogłem sobie pogrzebać. Z racji tego przy zakupie auta szukam takiego który jest bardzo dobrze wyposażony lecz z małymi wadami gdzie obywatela Niemiec od razu rozbolała by głowa. A wiadomo Polak potrafi – ponaprawiać i śmigać. Zakupiłem Fiata Cromę 1.9 JTDm 16v 150 koni skóry, navi, itp. itd. Przebieg 176 tys. Auto bardzo komfortowe. Bardzo przystępna cena, nie rozbity, małe stuki w zawieszeniu, silnik zamulony – nierówna praca – czyli coś tam siedzi. W zasadzie gdyby to byłą nawet dwumasa to jeszcze się opłaca. Poczytałem o bolączkach tego silnika metodach diagnozy (laptop+kabel+FiatEcuScan) itp. W zasadzie zawieszenie naprawiłem i przyszedł czas na silnik. I tu konkretnie wady jakie u mnie występowały:
-        przy zimnym silniku nierówna praca przez jakieś 5 km małe stuki, szarpanie silnikiem
-        po rozgrzaniu chodzi w miarę dobrze
Poczytałem i pierwsze wnioski – padnięty wtryskiwacz, dwumasa, akumulator ?
W przypadku dwumasy – coś bym raczej słyszał  przy rozgrzanym silniku, drganie pedału sprzęgła szarpanie przy nagłym przyspieszaniu – nic takiego na razie nie występuję. Raczej jeszcze nie to...
Wtryskiwacze ? Pojeździłem troszkę na lepszym paliwie z dodatkami czyszczącymi, parę razy przegoniłem auto na autostradzie – pododawałem troszkę dodatków do czyszczenia wtrysków z stacji paliw- w zasadzie kultura pracy silnika uległa poprawie (niestety nie na długo) ale nierówna praca silnika na zimnym dobijała mnie co poranek. W zasadzie powinienem też przeczyścić z sadzy zawór egr, kolektor ale dalej chciałem zgłębić temat wtryskiwaczy. Na to czas jeszcze przyjdzie. Podłączyłem komputer, w moim przypadku prawidłowa dawka paliwa powinna się mieścić między (-1 a 1).  Przekroczenie normy widoczne jest na wtryskach 1 i 4 i to na rozgrzanym silniku.(dołączony scan) W zasadzie nie były to zabójcze przekroczenia ale ciekawiło mnie  czy w tym temacie coś jeszcze można zrobić. 
Moje zainteresowanie padło na produkty Forte a dokładnie na Forte Advanced Diesel Fuel Conditioner. Produkt markowy wg forumowiczów lepszy niż na stacjach bezynowych – myślę spróbuję. Zalalem dodatek na cały bak paliwa. Pech sprawił że w danym okresie prawie nie wyjeżdżałem na autostrady i praktycznie 90 % jazy odbywała się po mieście przy prawie rozgrzanym silniku- tak 50% gaszenie po 25 km,  50 % gaszenie po 8 km. 
Założyłem że to powinien być rzetelny test i zrobiłem taki :
-    odczytanie stanu wtrysków przed zastosowaniem (obrazek 1)
-    odczytanie stanu trysków po wypaleniu baku (obrazek 2)
-    odczyty z komputera pokładowego o ilości przejechanych km, spalaniu itp. (obrazek 3)
- odczytanie stanu wtryskiwaczy po jakimś czasie i sprawdzenie czy jakikolwiek efekt się utrzymał. (obrazek 4). 
Po tej całej procedurze ( ładnych parę miesięcy) jestem bardzo zadowolony jeśli chodzi o przeczyszczenie wtryskiwaczy. Scany mówią same za siebie. Wskazania wróciły do normy (w zasadzie fabryczne) i co najważniejsze utrzymują się. Silnik po rozgrzaniu pracuje jak rakieta, rewelacja. Jeżdżę teraz na normalnej ropie. Polecam osobom które mają problem z wtryskami i nie dają szybko za wygraną. W planach czyszczenie egr, sprawdzenie akumulatora (w temacie dogrzewania świec żarowych przy odpalaniu). Zobaczymy co dalej. Pozdrawiam Rafał"


 odczytanie stanu wtrysków przed zastosowaniem (obrazek 1)
     odczytanie stanu trysków po wypaleniu baku (obrazek 2)
odczyty z komputera pokładowego o ilości przejechanych km, spalaniu itp. (obrazek 3)
odczytanie stanu wtryskiwaczy po jakimś czasie i sprawdzenie czy jakikolwiek efekt się utrzymał. (obr.4) 


P.S.  Przedstawione skany są autorstwa p. Rafała.

14.09.2015

Nabici w gwarancje na używane auta> Kolejny przekręt ?

Auto Świat.pl

"Rynek aut używanych cywilizuje się – co drugi autohandel oferuje na swoje auta różne certyfikaty i nawet roczne gwarancje. Tyle, że w większości przypadków to... kolejny przekręt"
Link do artykułu 


17.08.2015

Pseudo-szwajcarskie tablice rejestracyjne.

Z bloga p. Ani 

"Pewnie wielu z Was miało nie raz okazję zobaczyć samochód na pseudo-szwajcarskich tablicach rejestracyjnych. W Szwajcarii nie ma takich aut zbyt wiele, wystarczy jednak wyruszyć w drogę do innych krajów i nagle pojawiają się rodzynki, które noszą tablice jedynie mniej lub bardziej przypominające oryginalne szwajcarskie blachy"
Cały tekst z opisem co i jak + zdjęcia na blogu. Link poniżej.
Link do bloga 
http://szwajcariamoimioczami.com/index.php/pseudo-szwajcarskie-tablice-rejestracyjne/



Wielu z Was pewnie zainteresuje jak rozpoznać prawdziwe tablice od tych podrobionych. Przednia tablica jest malutka, ma wymiary tylko 300×80 mm. Jest zwykle koloru białego i oprócz dwóch liter oznaczających kanton posiada kilka cyfr (od 1 do 6). Pamiętajmy, że jeżeli numer rejestracyjny składa się z sześciu cyfr to są one podzielone jak na poniższym zdjęciu.



10.08.2015

7 istotnych napraw, o których klienci warsztatów zapominają...

MotoFocus.pl

"Samochód to niezliczona liczba podzespołów, które połączone ze sobą powinny grać jak w orkiestrze. Wbrew temu co mogłoby się wydawać niektórym, nie są one jednak wykonane z materiałów niezniszczalnych. Wraz z biegiem czasu guma parcieje, metal rdzewieje, a idealnie spasowane elementy luzują się. Zawsze warto podpytać klienta o poszczególne podzespoły eksploatacyjne, być może oszczędzimy mu kłopotów, a warsztat zarobi kilka dodatkowych złotych"
Link do art.

07.01.2015

Kupno samochodu, zatajone informacje.

Łatwość w wydawaniu pieniędzy bez sprawdzenia auta przed zakupem auta potrafi zadziwić
Link do forum prawnego :

Cytaty :
"Autem dojechałem do swojego domu i po kilku dniach eksploatacji zaczęło się...
25.11.2011 - naprawa pompy wodnej - koszt z materiałem 570zł
03.12.2011 - kompletna naprawa zawieszenia - 950zł
07.12.2011 - wymiana tylnego mostu - 1000zł
Następnie po tych wymianach używałem auta około 2tyg...po czym zaczęła się psuć automatyczna skrzynia biegów.
Byłem zmuszony wyjechać za granicę w celu zgromadzenia środków na drogą naprawę. Auto cały czas stało w garażu i czekało na mój powrót.
Do tej pory samochodem przejechałem zaledwie 1900km...właśnie z powodu tej zepsutej skrzyni.
Zawiozłem więc auto lawetą do firmy zajmującej się skrzyniami, naprawa ma wynieść między 6tyś a 8tyś złotych.
W zakładzie gdzie jak się okazuję pracują fachowcy przez duże "F"...okazuję się że auto jest składakiem! Auto powinno być koloru jasno niebieskiego, jest koloru srebrnego (nie było malowane), wnętrze powinno być szare jest czarne. Nie zostałem poinformowany przez sprzedającego że kupuje auto składane z 2 a może i wiecęj samochodów.
Czuję się oszukany, moje koszty rosną.
Na ta chwilę kwota włożona w naprawę samochodu wynosi około 8,5 - 10,5tys"


"Kupiłem auto w komisie za 50 000pln. Właściciel komisu zapewniał mnie, że to auto od kolegi, super stan, itp. Na dokładkę dał mi rok gwarancji w postaci ubezpieczenia "redsands autoprotect Polska", w wariancie 3, które sam opłacił. Jest tam wypisany szereg warunków, klauzul i wykluczeń. Ale do rzeczy.
Auto kupiłem dwa tyg. temu. Po kupnie pojechałem na przegląd techniczny (jakieś 2-3 dni po zakupie), który obejmował:
wymianę rozrządu + pompę wody
wymianę oleju
wymianę tarcz i klocków z przodu
wymianę klocków z tyłu
wymianę wkładów wahaczy przednich (komplet)
wymianę paska alternatora
serwis klimatyzacji
Całość kosztowała mnie 4500pln brutto. Wziąłem na klatę ten wydatek, ponieważ zdaję sobie sprawę, że każde używane auto, nawet z mega pewnego źródła, należy po kupnie przygotować do jazdy, a ten serwis był tego uczynieniem. Wyjechałem z serwisu i pojeździłem tydzień czasu (między innymi pojechałem w trasę Łódź-Gorzów Wlkp.-Łódź). Wczoraj, tj. 15.08, przykra niespodzianka, zapala się kontrolka "check engine". Dzwonię do serwisu u którego dokonywałem przeglądu, odpowiedź krótka - trzeba przyjechać. Ok. mówię sobie, zobaczymy. Wracam po południu do domu i pod garażem dziwny dźwięk, jakby czajnik z wodą się gotował (taki gwizd).
Proszę o poradę teraz. Co ja mam zrobić? Wzywać lawetę? Kogo obciążać kosztami, przecież to nie
auto za 2-3k, tylko za 50. Co, jeśli ubezpieczyciel (autoprotect) się będzie chciał wykręcić od naprawy? Komis ma obowiązek zwrócić mi pieniądze za poniesioną naprawę? Przecież nie kupiłem tego auta od Pan Jurka z bazaru?"





Auto Świat... Czy warto kupić auto po firmie?

Auta poleasingowe z polskiego rynku mają duże przebiegi, często są zaniedbane, a niekiedy też i drogie. Sprawdzamy, czy za granicą nie ma lepszych ofert....

Przebieg: 48 414 km Silnik: 2.0 TDCi/163 KM

Naszą uwagę przykuło bogato wyposażone Mondeo z przebiegiem 48 tys. km. Cena brutto – w przeliczeniu na złotówki i uwzględnieniu opłat – to niemal... 80 000 zł, więc nawet bezwypadkowa przeszłość nie zachęci polskiego klienta. Jeśli zakup netto, to... ewentualnie....


Link do artykułu z Auto Świata
http://www.auto-swiat.pl/porady/czy-warto-kupic-auto-po-firmie-samochody-poleasingowe-polskie-kontra-zagraniczne/c4tvs0

02.08.2014

Czy warto myć chłodnicę?

Auto Świat.pl

Silnik się przegrzewa, a klimatyzacja nie chłodzi? Zanim mechanik naciągnie cię na drogie naprawy, sprawdź, czy powodem problemów nie jest brudna chłodnica ?
Link do artykułu :



Niedawno sam doświadczyłem tego problemu. Najpierw temperatura silnika w gorące, upalne dni, nieznacznie zaczęła lekko rosnąć, nie zwracałem na to specjalnej uwagi. Ot jest bardzo gorąco i tyle, dopiero wyjazd w góry i nagły komunikat z głośnym dźwiękowym ostrzeżeniem o przegrzaniu się silnika, zaniepokoiła mnie, szybka reakcja, zwolnienie jazdy i jest poprawa, temperatura zaczyna spadać, ale i tak jest wyższa od normalnej. Płynu chłodzącego jednak nie ubyło, w zbiorniku wyrównawczym żadnego niepokojącego bąblowania, wszystko niby normalnie ale silnik ma podwyższoną temperaturę. Oczywiście pierwsza i wydawałoby się logiczna diagnoza, termostat do wymiany. Powrót do domu i wizyta w warsztacie, tutaj podobna diagnoza. Wymiana i ..... zero poprawy... Poszukiwanie innych przyczyn, długie dyskusje i nic.... W końcu jeden z mechaników przyjrzał się chłodnicy, wydawała się trochę jakby zapchana, Auto stało w warsztacie, w zaciemnionej części, latarka w dłoń i ... światło nie przechodzi przez chłodnicę. Chyba jesteśmy w domu. Wymontowanie chłodnicy potwierdza że jest mocno zabita piachem, owadami i kamykami, Karcher, sprężone powietrze i chłodnica prawie jak nowa, montaż, jazda próbna i ... wskaźnik temperatury na swoim miejscu nawet nie drgnie w górę. Polecam sprawdzenie najpierw chłodnicy i to na początku szukania przyczyn grzania się silnika.  


15.04.2014

LPG to nie tylko tania jazda. To też sporo problemów.

Tankowanie jest wyraźnie tańsze. Ale LPG to też problemy.
Są to uciążliwości wynikające z typu auta lub instalacji.

Ceny montażu podobnych z pozoru instalacji mogą się różnić nawet o ponad 1000 zł. Jednak nie zawsze nadmierna oszczędność popłaca. W przypadku samochodów z silnikiem turbodoładowanym lub zaawansowanymi systemami autodiagnostycznymi OBDII należy wybrać zaawansowaną instalację i renomowany warsztat. Kilkusetzłotowe oszczędności nie są warte późniejszych problemów. W jednostkach z turbo już trwające kilkanaście sekund zubożenie mieszanki może spowodować wypalenie dziur w tłokach i zniszczenie silnika. Nawet tak prozaiczne z pozoru świecenie się lampki awarii silnika "check engine" nie jest warte oszczędności. To typowy objaw zastosowania zbyt prostej instalacji w aucie z diagnostyką OBDII (większość po 2000 r). Już jedna nietrafiona wymiana sondy lambda zaprzepaści ten pozorny zysk, a i tak problemu nie rozwiąże (błędy z instalacji gazowej powodują często mylne komunikaty diagnostyczne). Eksploatacja samochodu zasilanego gazem LPG jest na tyle tania, że na etapie wyboru instalacji i montującego ją warsztatu należy darować sobie oszczędności.
Zadbane auta z dobrze dobraną instalacją gazową jeżdżą nawet po 200 tys. km bez większych problemów. Opowieści o zniszczonych silnikach pochodzą zwykle od tych, którzy oszczędzali na etapie montażu instalacji lub na jej późniejszej obsłudze. Praktyka wykazuje, że należy tego unikać.

link do artykułu :

10.02.2014

W duży mróz nie możesz odpalić swojego diesla ? Jest na to sposób :).

 Nie możesz odpalić swojego auta?
 Stajecie nagle podczas jazdy, nie możecie rano uruchomić pojazdu ? To dlatego, że podczas mrozu w układzie paliwowym wytrąca się parafina, która zanieczyszcza filtr, przewody, bak i blokuje układ zasilania. Dodatkowo z powodu zimna oraz zanieczyszczonych wtryskiwaczy Wasz akumulator może nie radzić sobie z rozruchem silnika.
Użyj Forte Advanced Diesel Fuel Conditioner


Żeby uniknąć powyższych kłopotów, wystarczy wlać preparat do baku. Oprócz tego dobrze go wozić zawsze ze sobą w tzw. "apteczce samochodowej". A oprócz tego, kiedy tylko zauważycie, że podczas jazdy silnik nagle zaczyna się dławić, słabnie, niezwłocznie zatrzymajcie pojazd i ponownie wlejcie preparat (jedną dawkę) do baku, to wystarczy.
Zwykłe depresator , które kupuje się na stacjach paliwowych, w takich awaryjnych sytuacjach nie pomogą bo  nie mają zdolności rozpuszczania już wytrąconej parafiny. One tylko przeciwdziałają procesowi jej wytrącania. Forte gwarantuje, że dojedziecie tam , dokąd zmierzacie. 

07.11.2013

Auto Świat. Gdzie szukać dobrego używanego auta?

Jeżeli upierasz się, że chcesz kupić samochód sprowadzony z zagranicy, jedź za granicę. Jeśli jednak chcesz zrobić tylko dobry interes, poszukaj auta z polskiej sieci dilerskiej, najlepiej sprzedawanego przez właściciela bez udziału pośredników..
Używane auta są w Polsce znacznie tańsze niż np. w Niemczech, a jednak opłaca się je sprowadzać. Opłaca się... handlarzom. Sekret tkwi w tym, że najczęściej wybierane są samochody najgorsze i najtańsze, powypadkowe lub z ogromnym przebiegiem, zwykle stojące na placu u niemieckiego handlarza…

Link do art. Auto Świata 

27.10.2013

Umowa "na Niemca". Nie wpakuj się w kłopoty.

                                     Nie podpisuj umowy "na Niemca"
moto.onet.pl
Ocenia się, że nawet co drugi sprowadzony do Polski samochód ma sfałszowaną umowę zakupu. Konsekwencje ewentualnego wykrycia fałszerstwa mogą być bardzo bolesne, do utraty pojazdu włącznie.

Praktyka jest taka. Handlarz-importer jedzie po auto, np. do Niemiec. Tam dokonuje zakupu od osoby prywatnej albo firmy-pośrednika, otrzymuje umowę zakupu albo fakturę. Dokumenty są wystawiane na handlarza. Ten zaś szuka w Polsce nabywcę, ale podczas transakcji na kolanie wypisuje nową umowę, z której ma wynikać, że klient kupił dane auto bezpośrednio od Niemca.

Podpisy strony niemieckiej na takich umowach bywają autentyczne (rzadko), ale z reguły są podrabiane. Tak działają handlarze, którzy nie mają zgłoszonej działalności, ale niekiedy także ci, którzy mają firmy, lecz chcą zaoszczędzić na podatkach.

Z takimi umowami, "na Niemca", nowi nabywcy idą do urzędów i załatwiają wszystkie formalności. I zwykle nikomu żadna krzywda się nie dzieje. Do czasu.

Ostatnio głośno było o kilku przypadkach kiedy to firmy ubezpieczeniowe odmówiły wypłaty świadczenia z tytułu auto-casco. Jako powód podały zakup auta na podstawie sfałszowanych umów, właśnie takich "na Niemca".

Jest to coraz częstsza praktyka, że ubezpieczyciele, którzy chcą się wymigać od wypłaty odszkodowania, biorą pod lupę szczególnie auta pochodzące z prywatnego importu. Dochodzą czy Niemiec, którego dane figurują w umowie sprzedał swoje auto rzeczywiście temu, a nie innemu Polakowi. Gdy dane nie zgadzają się, firma ubezpieczeniowa ma prawo uznać, że klient występujący o świadczenie nie jest prawnym właścicielem pojazdu i tym samym nie ma prawa do wypłaty z tytułu wykupionej polisy.

Swoją drogą, wyrywkowe kontrole umów "na Niemca" od lat prowadzą urzędy celne. Bywa, że odkopuje się sprawy sprzed kilku lat. Podstawą prowadzonych dochodzeń jest podejrzenie zaniżenia wartości pojazdu przy zapłacie akcyzy. Celnicy wysyłają pisma do Niemiec, do osób wskazanych w umowach, albo do niemieckich wydziałów komunikacji. Usiłują dojść czy umowa sprzedaży pojazdu została faktycznie zawarta między wskazanymi osobami i czy podana kwota jest prawdziwa.

Pół biedy, gdy nie zgadza się tylko kwota, wtedy czeka na delikwenta podatkowy domiar, kara grzywny oraz karne odsetki. Gorzej, gdy Niemiec nie potwierdzi danych kupującego. Za fałszerstwo dokumentów grozi kara grzywny lub więzienia, a gdy nie będziemy w stanie udowodnić swoich praw do pojazdu, może zostać nam skonfiskowane.


link do artykułu :


07.10.2013

Samodzielny zakup auta . Auto Świat


"..... Kolejna rzecz to wiarygodność ogłoszeń: niemiecki rynek samochodowy pod względem nasycenia oszustami cofającymi liczniki i robiącymi ładne, retuszowane zdjęcia niewiele różni się od naszego. Niestety, o ile w przypadku ofert handlarzy często od razu wiadomo, z czym mamy do czynienia (podany jest adres, widać plac komisowy na zdjęciach i można sobie wyrobić wstępną opinię, jakiego rodzaju jest to firma), o tyle pod hasłem „sprzedawca prywatny” może kryć się wszystko.
Tureccy czy libańscy fachowcy od handlu zużytymi samochodami zwyczajnie podszywają się pod prywatnych właścicieli. Bywa i tak, że auto jest fotografowane pod eleganckim dużym placem z samochodami, a gdy przyjeżdżamy pod wskazany adres, trafiamy pod blok mieszkalny czy też dom jednorodzinny, pod którym stoi kilka zmęczonych aut bez tablic rejestracyjnych...."

Link do artykułu:
http://www.auto-swiat.pl/porady/jak-samodzielnie-sprowadzic-samochod-zza-granicy-sprawdzamy-gdzie-warto-jechac-po/ngmvg

Kupujesz od przypadkowego handlarza? Możesz mieć kłopoty z odszkodowaniem . Umowy "na Niemca" itp.

Są tacy, którzy kupując samochód sprowadzony z zagranicy, starannie go sprawdzają. Jednak często od tego, jaki pojazd kupujemy, ważniejsze bywa - od kogo. Tym bardziej, że w polskich realiach większość nabywców o faktycznym sprzedawcy nie wie nic. I popełnia przestępstwo....




Link do artykułu :
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/felietony/news-kupujesz-od-przypadkowego-handlarza-mozesz-miec-klopoty-z-od,nId,1541013?from=mobile#iwa_item=3&iwa_img=1&iwa_hash=22492&iwa_block=tiles

20.08.2013

Mamy autostrady, ale czy wiemy, jak nimi jeździć?


W końcu doczekaliśmy się autostrad, warto więc wyrobić sobie nawyki właściwego zachowania się na takich drogach i poznać najważniejsze zasady dotyczące poruszania się nimi.

W razie awarii auta koniecznie należy zjechać na pas awaryjny
Tego typu typu wiedzy nie zdobywa się bowiem w trakcie kursu na prawo jazdy.



Według statystyk przygotowanych przez EuroRap (europejski atlas bezpieczeństwa na drogach), autostrady to najbezpieczniejsze drogi w naszym kraju - ryzyko wypadku jest na nich znikome. Jeśli jednak już do niego dojdzie, konsekwencje są zwykle poważne: śmiertelność na autostradach jest wyższa niż na pozostałych trasach. Dlatego bardzo ważne jest, aby wszyscy przestrzegali określonych reguł, zarówno zapisanych w kodeksie drogowym, jak i zwyczajowych. Odpowiednie zachowanie w trakcie jazdy i prawidłowa reakcja na zagrożenia to podstawa szybkiej i bezpiecznej podróży. A jeśli już dojdzie do kolizji (czy choćby awarii), należy zachować się w określony sposób, aby nie powiększać zagrożenia.


Cały tekst Interia Motoryzacja . Kliknij tutaj .

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Tekst  z magazynauto.pl
http://www.magazynauto.pl/porady/przepisy/ruch-drogowy-2878/news-vademecum-autostradowe,nId,993965

KROK 1: zatrzymaj się na pasie awaryjnym
W razie awarii koniecznie zjedź na pas awaryjny, a w przypadku kolizji - przestaw samochód na ten pas. Zatrzymaj się jak najbliżej krawędzi jezdni (barierek, ekranów), by zminimalizować prawdopodobieństwo najechania na twoje auto.
KROK 2: włącz światła awaryjne, ustaw trójkąt
Natychmiast włącz światła awaryjne i ustaw trójkąt przynajmniej 100 metrów za pojazdem.
Ustawiając trójkąt poruszaj się po pasie awaryjnym. Następnie wejdź za barierki. W większości
państw w Europie kierowca musi dodatkowo założyć kamizelkę odblaskową.
KROK 3: wezwij pomoc
Jeśli znasz numer alarmowy do centrum zarządzania autostradą (znajduje się np. na bilecie autostradowym), wezwij pomoc przez komórkę. Możesz także skorzystać z jednej z kolumn alarmowych. Te są rozmieszczone wzdłuż pasa awaryjnego autostrady w odległości 2 km od siebie. By wezwać pomoc, wystarczy wcisnąć odpowiedni przycisk i czekać na zgłoszenie pracownika, który udzieli dalszych wskazówek.
KROK 4: czekaj na pomoc
Patrol autostradowy nieodpłatnie udzieli podstawowej pomocy, a jeśli jest potrzeba - wezwie na miejsce pomoc drogową czy policję. Patrol zabezpieczy dodatkowo miejsce, w którym stoi unieruchomiony pojazd.
KROK 5: czekaj na lawetę
Na autostradzie zabronione jest holowanie pojazdów. Zepsuty/rozbity samochód może ściągnąć z autostrady tylko pomoc drogowa. Koszt usługi jest wysoki - wynosi około 800 zł. Na innych drogach opłata jest przynajmniej dwa razy mniejsza.



Mapa płatnych i bezpłatnych odcinków autostrad w Polsce


04.04.2013

Odpicuj klientowi brykę ;)


Onet.moto
W tym roku do Polski sprowadzono ponad pół miliona używanych samochodów. Większość z nich użytkowała kobieta, niepaląca, która rzadko używała pojazdu, bo przebieg niewielki. Tak przynajmniej wynika z treści ogłoszeń motoryzacyjnych. A kupujący chcą wierzyć.
Kupujący chcą wierzyć, że nie są robieni w konia, tylko znaleźli prawdziwą okazję.


Jak wyglądała taka „okazja” jeszcze kilka tygodni przed wstawieniem do komisu można zobaczyć w warsztacie Roberta. Mała miejscowość, posesja na skraju lasu otoczona wysokim płotem z tabliczką „uwaga, zły pies!”
- Znasz ten dowcip? Przyjeżdżają turyści do Zakopanego, patrzą, a tam jakaś sterta powyginanego żelastwa stoi. Pytają zainteresowani „to rzeźba Hasiora?” Nie, to Józek przywiózł samochody z Niemiec – śmieje się Robert





02.04.2013

Luksusowe mercedesy i porsche sprowadzali bezrobotni alkoholicy
Gazeta.pl. Szczecin
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1...ezrobotni.html


Tak oszukują handlarze samochodów
http://motoryzacja.interia.pl/wydarz...w,1622027,5906

Interia.pl Motoryzacja :
Zaniżanie wartości auta, czyli sprzedaż bez VAT

1. Zagraniczna firma "słup" kupuje auto i odsprzedaje je do polskiego komisu.

Firmy sprowadzające samochody używane kupują auta po cenie netto (przed opodatkowaniem). W ramach transakcji handlarze używają fikcyjnego pośrednika - firmy określanej jako "słup", która jest zarejestrowana np. w Czechach. Kupuje auto i odsprzedaje je do Polski.

2. "Słup" nigdy nie rozlicza się z podatku, bo firma przestaje istnieć.

Nieuczciwi handlarze są najczęściej powiązani z firmami "słupami", jednak nigdy w sposób oficjalny. Nieuczciwy handlarz wystawia fałszywą umowę kupna-sprzedaży, gdzie jako cenę wpisuje kwotę bez uwzględnienia należnego podatku VAT, który powinien zapłacić "słup".

3. Klient kupuje auto będące przedmiotem przestępstwa skarbowego.

Nieuczciwy handlarz nie informuje klienta, że od samochodu nie został zapłacony podatek VAT. Dzięki temu może zaoferować cenę bardziej atrakcyjną niż komis, który prawidłowo rozlicza się z podatków. Kierowca kupujący feralne auto jest zadowolony, bo tanio kupił auto.

Konsekwencje dla kupującego

Służby zajmujące się ściganiem przekrętów dotyczących VAT, po numerze VIN mogą łatwo namierzyć ostatniego właściciela auta będącego przedmiotem przestępstwa.
Gdy to nastąpi, możemy być pewni, że sprawa skończy się konfiskatą pojazdu.
Płatnikiem VAT jest klient, który - nawet jeśli nie wie, że kupił auto bez podatku - powinien go zapłacić.

03.03.2013

Nowe auto po wypadku? Do salonu weź czujnik lakieru!

Interia.pl 
Ich właściciele dowiadują się o naprawach dopiero przy sprzedaży, gdy przyszły nabywca "opukuje"auto czujnikiem grubości lakieru.
Na szczęście, w zdecydowanej większości przypadków, tzw. szkody transportowe ograniczają się do drobnych defektów powłoki lakieru. Lakiernicy najczęściej "poprawiają wygląd" drzwi, zderzaków czy słupków. Tego typu naprawy w żaden sposób nie wpływają na funkcjonalność i - jeśli zostały starannie wykonane - prezencję auta. Pamiętajmy jednak, że rzutują one na wartość pojazdu. To, czy samochód ma za sobą naprawy blacharsko-lakiernicze, brane jest pod uwagę np. w razie wypadku czy kolizji i wpływa wówczas na wycenę "wraku".


Dalszy ciąg artykułu:  


04.02.2013

Podręczny słownik pojęć używanych na samochodowym rynku wtórnym

skopiowane z Interia.pl



Rokrocznie setki tysięcy Polaków kupują lub chcą kupić używany samochód. Są wśród nich starzy wyjadacze, są jednak także nowicjusze. Właśnie z myślą o nich przygotowaliśmy podręczny słownik pojęć używanych przez osoby działające na motoryzacyjnym rynku wtórnym, zwłaszcza autorów anonsów zamieszczanych w serwisach internetowych. Mamy nadzieję, że okaże się pomocny.

A
- absolutnie bezwypadkowy; czyli - stuprocentowa dziewica; sama bezwypadkowość (patrz: "bezwypadkowy") nie brzmi już wystarczająco zachęcająco, stąd sformułowanie "absolutnie bezwypadkowy", które ma podkreślać, że samochód nie uczestniczył nawet w najmniejszej stłuczce, chyba, że w nieznanej sprzedającemu przeszłości auta (patrz: "pierwszy właściciel");

- anglik; samochód sprowadzony z Wielkiej Brytanii i mniej lub bardziej udolnie przystosowany do ruchu prawostronnego; odkrycie przez nabywcę, że oferowany mu pojazd jest "anglikiem" bywa powodem rezygnacji z zakupu lub przynajmniej sygnałem do rozpoczęcia negocjacji cenowych (patrz: "negocjacje");

- amerykan; samochód sprowadzony ze Stanów Zjednoczonych; "amerykany" mają swoich fanów (patrz: "koneser"), których nie zrażają wysokie koszty eksploatacji takich pojazdów; "amerykan" to przeważnie auto "w benzynie" i "w automacie";

- ASO; autoryzowana stacja obsługi; informacja, że oferowany samochód był "serwisowany w ASO" oznacza najczęściej, że przynajmniej raz, we wczesnej fazie swojego istnienia, odwiedził taką stację; jeśli sprzedawca potrafi okazać nabywcy autentyczną książkę serwisową pojazdu z regularnymi adnotacjami ASO, auto prawdopodobnie było wcześniej "użytkowane przez pedanta" (patrz: "pedant", "emeryt") lub należało do bogatego frajera.
B
- bezwypadkowy; kategoria niższa od "absolutnie bezwypadkowego"; oznacza, że auto prawdopodobnie nie należy do egzemplarzy odbudowanych po poważnych tzw. zdarzeniach drogowych (patrz: "dzwonek"); ot, jakieś uderzenie w bok, zmuszające w konsekwencji do wymiany drzwi, uszkodzony zderzak, błotnik, rozbity reflektor; żadnych czołówek, dachowań; po prostu same drobiazgi.

- bity; bicie jest przeciwieństwem bezwypadkowości; określenie "nie bity", używane zamiennie z poważniej dla laika brzmiącymi terminami "bezwypadkowy" i "absolutnie bezwypadkowy" ma oznaczać, że oferowany pojazd nie uczestniczył w żadnym poważnym wypadku czy kolizji (patrz: "dzwonek").
C
- cena; czynnik decydujący o zakupie używanego samochodu; dlatego potencjalnych nabywców bardzo irytują w ogłoszeniach zwroty typu: "cena do uzgodnienia" lub "sprzedam koneserowi", bez podania konkretnej kwoty.
D
- dizel; czyli diesel - ukochany przez Polaków rodzaj napędu samochodów; na rynku wtórnym auto "w dizlu" znacznie łatwiej sprzedać niż niż identyczne, młodsze, lepiej wyposażone, ale "w benzynie", zwłaszcza jeżeli nie da się go zagazować (patrz: "zagazowany");

- dotyk; sposób uruchamiania silnika samochodu; określenie "pali na dotyk" ma przekonać zainteresowanych zakupem auta, że jego jednostka napędowa i układ zapłonowy są w doskonałej kondycji; kiedyś mawiało się "pali od kopa", ale dotknięcie jest oczywiście znacznie subtelniejsze od kopniaka;

- dzwonek; mały dzwon; pieszczotliwe określenie wypadku, któremu uległ w bliższej lub dalszej przeszłości sprzedawany samochód; bagatelizujące jego wpływ na stan techniczny i walory eksploatacyjne pojazdu; auto po dzwonku, zdaniem sprzedawcy, nadal pozostaje autem "do jazdy", a zdolny mechanik i blacharz potrafią doprowadzić je nawet do "stanu igła" (patrz: "do jazdy", stan igła", "stan lalka").
E
- elektryka; w samochodach wyższej klasy jest oczywistą oczywistością, te tańsze muszą mieć przynajmniej "szyby w prądzie".

- emeryt; status społeczny poprzedniego właściciela auta oferowanego na rynku wtórnym przez pośredników; większość sprowadzanych z Niemiec samochodów było użytkowanych wcześniej właśnie przez tamtejszych emerytów, którzy ze względu na dręczące ich wyrzuty sumienia (wiadomo, historia...) sprzedają swoje wypieszczone pojazdy nabywcom zza wschodniej granicy za pół darmo ; równie ceniony jak niemiecki jest emeryt szwajcarski, za to określenie "po włoskim emerycie" nie brzmi zachęcająco; polscy emeryci samochodów nie sprzedają - jeżdżą nimi, dopóki mogą, a potem oddają wnukom.
F
- fanatyk marki; człowiek ślepo, na zabój zakochany w użytkowanym przez siebie samochodzie; informacja, że auto jest oferowane przez "fanatyka marki" ma przekonać nabywcę, że to pojazd zadbany, zawiera dużo oryginalnych części (patrz: "orginalne"), choć raczej trudno uznać go choćby za "nówkę", nie mówiąc o (patrz) "funkiel nówce"; "fanatyk marki" pozbywa się swojego cacka z bólem i wyłącznie z ważnych powodów, takich jak emigracja zarobkowa (patrz: "wyjazd") lub powiększenie się rodziny, zmuszające do kupna odpowiedniejszego do jej potrzeb modelu;

- full opcja; pełne wyposażenie, chociaż czasem jednak nie do końca, stąd informacje w ogłoszeniach: "full opcja tylko bez skóry", czyli skórzanej tapicerki foteli;

- funkiel nówka; nieodżałowanej pamięci ks. prof. Józef Tischner mawiał, że istnieją trzy rodzaje prawdy: święta prawda, tyż prawda i gó...o prawda; na motoryzacyjnym rynku wtórnym rozróżniamy trzy rodzaje nowych samochodów: prawie nówki, nówki i funkiel nówki; "funkiel nówka" to, przynajmniej teoretycznie, auto prosto z salonu; niektórzy autorzy ogłoszeń dla wzmocnienia efektu informują, że "wewnątrz pachnie jeszcze nowizną"; aby tak było, pojazd nie musi jednak być klasyczną "funkiel nówką", wystarczy np. by zaliczał się do grupy "niepalonych" lub jeszcze lepiej, "nigdy nie palonych" (patrz: "niepalone"); funkcjonuje również określenie "nówka sztuka", częściej używane w anonsach, dotyczących sprzedaży elementów samochodów (np. felga "nówka sztuka"

dalszy ciąg tutaj (kliknij link)


Ściema handlarzy

Interia.pl.
Wielu samochodów z "prywatnego importu" nie sposób polecić z czystym sumieniem. Podobnie jak wielu handlarzy używanych aut.

Ten mercedes magicznie zgubił 200 tys. km...

Większość aut sprowadzanych z Niemiec przejechała średnio dwukrotnie więcej kilometrów, niż wskazuje na to licznik, auta z Włoch są zazwyczaj w opłakanym stanie blacharskim, a "sprowadzony ze Szwajcarii", z racji koszmarnie wysokich cen tamtejszych pojazdów, oznacza przeważnie "odkupiłem go ze złomu".

Wśród morza ofert, w których właściciele zamiast samochodów sprzedają raczej samobieżne (jeszcze) wkłady do pieca hutniczego, zawsze znaleźć można jednak kilka perełek. Bardzo rozsądnym wyborem często okazuje się np. zawężenie naszego kręgu poszukiwań do pojazdów sprowadzonych ze Szwecji.
Dlaczego akurat stamtąd? Powodów jest kilka. Po pierwsze - Szwedzi - podobnie zresztą jak Szwajcarzy - bardzo rygorystycznie podchodzą do kwestii bezpieczeństwa. Oznacza to, że samochodów powypadkowych w zasadzie się nie naprawia, auta oferowane na tamtejszym rynku mogą się też pochwalić kompletnym wyposażeniem z zakresu ochrony pasażerów przed skutkami wypadków. To jednak nie wszystko.

Szwedzi, w bardzo prosty sposób, wykluczyli z rynku wszystkich nieuczciwych sprzedawców, którzy chcieliby sprzedać swój samochód po wcześniejszej "korekcie stanu licznika". Tamtejsze Ministerstwo Transportu w trosce o dobro wspólne obywateli zbiera informacje dotyczące poszczególnych pojazdów. Wszystkie one zawarte są w centralnej bazie danych, do której - dzięki Internetowi - dostęp na każdy. Wystarczy, że na stronie (to TUTAJ) podamy szwedzki numer rejestracyjny samochodu (trzy litery i trzy cyfry) i przepiszemy kod z obrazka, by naszym oczom ukazała się pełna historia konkretnego egzemplarza

Posłuchaj jak ściemnia handlarz.

Link do całego artykułu :